Za dwadziecia minut mam pocig. Nastpny dopiero pnym wieczorem .. Gupstwo! Baka mi powiedziaa o wszystkim .. O wszystkim? .. Zrobi wam kawy .. Nigdzie nie pjdziesz! Siadaj! Ty take!. Chciabym ci, Tadeuszu, wyjani nie teraz .. Moe jednak .. Nie. Zbyt wiele rzeczy dzi zrozumiaem. Otworzyy mi si oczy. Byem naiwny i gupi wierzyem. To jedyne usprawiedliwienie, cho i wiar czasem trzeba sprawdza. 